:: blogoslawionyblog

:: księga gości

2005
kwiecień
luty
2004
listopad
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień



15:51:41 2005-04-03

De profundis clamavi...
Chyba najlepszy człowiek, jaki chodził po Ziemii od czasów Chrystusa odszedł. Brak mi słów, żeby cokolwiek napisać.

skomentuj (18)

22:22:49 2005-02-15

Blogoslawiony vs. Babcia.
Gdy wszedłem do domu babcia była już w
środku. Sam egzamin z analizy trwał dosyć krótko, ale musiałem się naczekać zanim przyszła moja kolej odpowiedzi. Byłem szczęśliwy, bo był to mój ostatni egzamin w sesji.

-I jak, zdałeś?- zapytała zanim jeszcze zdążyłem powiesić kurtkę i zdjąć zimowe btuy.
-Tak na 5.
-No to gratulacje, to pewnie dzięki moim zdrowaśkom - odparła beztrosko babcia - ja się za was wszystkich codziennie modlę.
-Raczej dzięki mojej głowie- szybko strzeliłem, bo to stwierdzenie trochę mnie dotknęło.
-Nie mów tak, gdyby Ci Pan Bóg nie dał zdrowia, nic byś nie mógł napisać - tym razem to ja chyba uraziłem uczucia babci, bo w jej głosie można było doszukać się irytacji.
-Pan Bóg, babciu, daje zdrowie i powodzenie także złym ludziom. I również tym, którzy się nie modlą, i za których nikt się nie modli.

Babcia już nie umiała mi odpowiedzieć. To był koniec zażartej dysputy teologicznej, której niesamowity przebieg chciałem Wam przytoczyć.

skomentuj (15)

19:15:27 2005-02-12

Egzaltowane bla bla bla
Na wstępie chciałbym rozwiać wszelkie pogłoski dotyczące mojej śmierci. Teraz, gdy to piszę, wydaje mi się to nieco absurdalne, bo przecież nie możecie być pewni, czy kiedykolwiek istniałem.

Nie mam nic do napisania. Po prostu. Nie wiem czemu. Czuję, że znikam. Że rzygam swoim życiem. Muszę się trochę ogarnąć.


skomentuj (5)

22:02:10 2004-11-19

Wycena
Usłyszany dialog:
-Ile kosztuje życie?
- 2 złote
- Poproszę

To rzeczywiście niedrogo.

skomentuj (26)

21:42:51 2004-11-09

Nikt
Kim jestem?
Nie wiem.

Gdzie jestem?
Tkwię w tłumie myśli nie mogąc znaleźć drogi do domu.

Myślałem kiedyś, że z ksiażek poznam świat. Teraz wiem że, to co naprawdę ważne, niestety nie jest spisane. Gdzieś między kolejnymi słupkami liczb utraciłem swoje szczęście. Jak je odzyskać? Przede mną stoi najtrudniejsze zadanie, z jakimkolwiek kiedykolwiek się zetknąłem - muszę poznać i nauczyć się samego siebie.

Na koniec zdradzę wam największą tajemnicę Boga:

Wszyscy idą do nieba. Ja przynajmniej w to głęboko wierzę.

skomentuj (17)

21:55:02 2004-11-03

Za ciężką daliście mi zbroję...
W życiu każdego człowieka dokonuje się ciągnący latami proces samouświadamiania. Pewnego dnia po prostu budzimy się i zdajemy sobie sprawę z tego, że uświadomiliśmy sobie coś ważnego...

W moim krótkim istnieniu na świecie, nastąpiły dwie takie chwile. Będąc jeszcze podstawówkowym szkrabem pewnego dzionka odkryłem, że życie to nie bajka. To stwierdzenie może dla niektórych być śmieszne, ale ze zdumieniem codziennie obserwuje, że niektórzy ludzie jeszcze tego nie wiedzą.

Drugi taki moment nastąpił ostatnio. Odkryłem bowiem, że jestem nikim.

Nie mam żadnych poważnych talentów. Nie osiągne w życiu niczego wielkiego. Nie zapiszę się na kartach historii, nie zbuduję pomniku twardszego niż ze Spiżu. Jedyne co mogę, to żyć. Wegetować do śmierci, pracując w jakimś biurze i nie zbijając kokosów. Zastanawiam się teraz tylko czy warto. Prawo do jestestwa powinny mieć chyba tylko jednostki wybitne...


skomentuj (10)

18:05:34 2004-10-23

Pomocy!
Czy ktoś może wie, jak wyleczyć nerwicę?

skomentuj (10)